Blog > Komentarze do wpisu
Podbite oko

      Starałam się bardzo, by zacząć w miarę normalnie żyć. Marzenia moje może się kiedyś spełnią. Największe problemy mam z równowagą. Przewróciłam się w kuchni, uderzyłam się głową w dębowy, twardy blat mebli kuchennych i nabiłam na czole guza. Efektem tego jest obolałe czoło, ale też sine, podbite oko. Wstyd nawet pokazać się komukolwiek, bo wygląda to jakby ktoś mnie pobił. Fajnie, że Kasia przywoziła mi obiady ze szkoły.

     Kasia również pozałatwiała mi różne formalności związane z wózkiem elektrycznym. Wniosek podpisany przez NFZ (refundacja 3000 zł) zaniosła do sklepu ortopedycznego, z którego wybrałyśmy wcześniej wózek za 8500 zł. Z tego sklepu dostała ksero wniosku z NFZ i ofertę cenową wózka, wypełniła też wniosek do PFRON-u. Teraz czekamy, aż zostaną przyznane fundusze z PFRON. W najbliższym czasie trzeba organizować pieniądze na ten wózek, bo będzie brakowało jeszcze około 2,5 - 3 tys. zł. 

niedziela, 13 marca 2016, helen_sm

Polecane wpisy